Rodzimy się , dorastamy, idziemy w świat. A w tym świecie, niektórzy radzą sobie lepiej inni trochę gorzej. Każdy z nas coś przeszedł w dzieciństwie. Bogate dzieciaki narzekały na brak rodziców w domu, biedne na brak zaspokojenia podstawowych potrzeb. U innych rodzice ciągle się kłócili. Jedni cierpieli bardziej inni w ukryciu nikomu nie pokazując co czują. Każdy z nas coś przeszedł i za każdym z nas ciągnie się jakiś bagaż niemiłych doświadczeń, który od czasu do czasu zamiesza nam w życiu. 

Każdy z nas coś przeszedł. Jednak powinniśmy pamiętać, aby nasza przeszłość nie definiowała naszej teraźniejszości.”

Czy jesteśmy na tyle świadomi by sami siebie ratować? Może warto poprosić kogoś z zewnątrz o pomoc? Kogoś kto nas wesprze i pokaże nam rzeczy, których my nie widzimy.

 

Często reagujemy automatycznie na słowa i zachowania innych ludzi. Czy nie mieliście tak, że coś zrobiliście, a potem żałowaliście? To są nasze wyuczone mechanizmy, które wypracowaliśmy sobie w dzieciństwie. Bez nich kto wie, może byśmy nie przeżyli ? Niektórzy nie potrafią panować nad emocjami i za każdym razem kiedy poruszany jest trudniejszy temat bez powodu zaczynają płakać, inni reagują agresywnie, bo czują się atakowani. Każdy z nas ma inne swoje małe rzeczy, z którymi zmierza się każdego dnia, które nieświadomie kierują naszym życiem.

 

psychoterapia pomaga

 

Duża część ludzi nie widzi żadnego problemu w czymś takim i żyją bez żadnych zmian. Kończą szkoły, zakładają rodziny i żyją nieświadomi swoich mechanizmów. I oczywiście można tak żyć, ale rzadko w takich sytuacjach zaznaje się prawdziwego szczęścia. Między innymi dlatego, że nie wiemy kim tak naprawdę jesteśmy i czego chcemy.  A kim jest druga grupa ludzi? Są to ludzie, którzy dostrzegli, że coś powoduje ich życiem. Że zachowują się nieracjonalnie i nieadekwatnie do sytuacji. Jednak między dostrzeżeniem, a zaczęciem nad tym pracować jest bardzo duża przepaść. Bo często widzimy wiele rzeczy, ale nic z tym nie robimy bo np. jest nam wygodnie nie widzieć…

 


Pomogę sobie SAMA !

Kiedy wchodzimy na drogę rozwoju i zaczynamy zgłębiać wiedzę często myślimy, że poradzimy sobie sami. Przecież to nic takiego „ obserwuje siebie, swoje zachowania, swoje myśli. Czytam książki, oglądam ludzi na YouTube- dam sobie radę sam”. I powiem wam jedno. Kusi mnie, aby użyć słowa „TO JEST NIEMOŻLIWE”, ale może komuś na świecie się to udało- kto wie. Dlatego powiem „TO JEST CHOLERNIE TRUDNE” 
Znam jedną osobę, która stwierdziła, że pomoże sobie sama. Wiedzę ogromną zgłębiła. Wszystkiego się wyuczyła. Nawet teraz pomaga innym lecz nie zdołała pomóc sobie. Gdy się na nią spojrzy widać ile rzeczy jest niepoleczonych. Wiedza i intelektualne rozumienie, nie wystarczają. Pracę trzeba przerobić wewnętrznie.
Pomóc sobie samemu jest o wielu trudniejsze niż komuś. Dla siebie nie potrafimy być obiektywni i właśnie z takim obiektywizmem podchodzić do różnych sytuacji w swoim życie. Nie raz szargają nami emocji i nie jesteśmy w stanie trzeźwo podejść do tematu. I po to jest nam druga osoba. 


Można zgłębić całą wiedzę na świecie, ale wiedza to za mało. Trzeba to zrozumieć na głębszym poziomie.


Na czym polega prawdziwa praca? Na tym aby uchwycić wszystkie myśli dziecka, które są w nas. Jego przekonania i spojrzenie na ważne dla nas sytuację. Kiedy to wyciągniemy na zewnątrz i się temu przyjrzymy wtedy to uleczymy. Wiele rzeczy szaleje w nas i kieruje naszym życiem, a my nie mamy pojęcia o ich istnieniu.

 

Nie byłabym tu gdzie jestem gdybym nie miała drugiej osoby przy boku, która zwracała mi uwagę na rzeczy których po prostu nie widziałam. My nie widzimy wielu sytuacji w naszym życiu i nie słuchamy samych siebie. Nawet przy ogromnych staraniach. Nie widziałam, że myślę negatywnie! Nie widziałam że ciągle narzekam, a gdy ktoś z boku zwrócił mi na to uwagę pierwszą reakcją była agresja i zaprzeczenie. Nie widziałam jak bardzo maja relacja z mamą wpływa na moje obecne życie. Wszystkie trudne, traumatyczne sytuacje mają olbrzymi wpływ na nasze życie. Jednak czasem ciężko to dostrzec i wtedy ktoś z boku może to wyłapać i nam o tym powiedzieć.

 

Sami możemy neutralizować skutki, ale nie pozbędziemy się prawdziwej przyczyny. Tak samo możemy ciągle brać lekarstwa na przeziębienie, bo cały czas chodzimy chorzy, ale czy nie lepiej zacząć ubierać się cieplej zakładać czapkę i szalik gdy pada śnieg w celu pozbycia się przyczyny częstych przeziębień??