Czym różni się zakochanie od miłości?

Czym różni się zakochanie od miłości?

Każdy dąży do znalezienie drugiej połówki, która rzekomo ma dać nam szczęście. Ludzie tworzą relacje, w których nie znają do końca siebie. Ale czy relacje te są oparte na prawdziwym zaufaniu? Na akceptowaniu partnera z jego wadami i zaletami. Dlaczego tyle małżeństw się rozwodzi, a pozostałe żyją ze sobą, mimo że są nieszczęśliwe? Czy osoby te łączy miłość, a może jedynie zakochanie?

Zainspirowana książką „Droga rzadziej wędrowana” wtrącając swoje osobiste refleksje, postaram się opisać czym różni się zakochanie od miłości.

 

Czym jest zakochanie?

Najpowszechniejszym mylnym przeświadczeniem jest to, że zakochanie jest miłością lub przynajmniej jej przejawem. Zakochując się czujemy ze „kocham ją”.  Jednak pojawiają się dwie kwestie. Po pierwsze uczucie zakochania ma wyraźny podtekst seksualny. Nie zakochujemy się w swoich dzieciach, nawet jeśli mocno je kochamy. Nie zakochujemy się w osobach tej samej płci- jeśli nie ma popędów homoseksualnych. Zakochujemy się tylko i wyłącznie dlatego że kieruje nami popęd seksualny – świadomy lub nieświadomy. Po drugie uczucie zakochania jest tymczasowe. Nie zależnie od tego czy zakochujemy się na długo czy na krótko zawsze następuje odkochanie. Prędzej czy później ekscytacja drugim człowiekiem wygasa. Zaczynamy dostrzegać jego wady. Zaczyna nam się nie podobać to z kim się spotyka. Zaczynamy mieć pretensje, że zamiast ci pomóc ogląda mecz w telewizji. itd.

Statystycznie zakochanie trwa do 2 lat. I jest przepełnione namiętnością. Czujemy tak zwane motyle w brzuchu.

Czym jest miłość?

Definicja miłości odnosi się zarówno do miłowania siebie samego, jak i miłości do bliźnich. Skoro wszyscy jesteśmy ludźmi, to miłowanie ludzi oznacz miłość do siebie samego na równi z innymi.

 

Miłość jest zjawiskiem zbyt wielkim i głębokim, by je w pełni zrozumieć zmierzyć bądź ująć w słowa.

 

Nie możemy być źródłem siły, póki sami jej w sobie nie rozwiniemy. Oznacza to, że dopóki nie nauczymy się kochać samego siebie, nie będziemy zdolni do pokochania drugiej osoby.

Nie musimy nikogo kochać. Wybieramy kogo kochamy. Miłość jest wtedy, kiedy jest nam dobrze w samotności, ale wybieramy życie z kimś. Miłość jest wtedy kiedy pozbywamy się wszelkich oczekiwań. Druga osoba nie jest naszą własnością. W miłości jesteśmy wolni.

 

Prawdziwa miłość nie zadaje cierpienia.

 

W prawdziwej miłości seks nie ma tak dużego znaczenia jak w zakochaniu. W takiej relacji najważniejsza jest więź emocjonalna. Akceptujemy wszystkie wady drugiej osoby.

Żeby pojawiła się miłość najpierw musi być przyjaźń. Nie ma miłości bez przyjaźni. Miłość przychodzi z czasem. Nie ma także miłości od pierwszego wejrzenia.

 

 

„Miłość to dzielenie się; pożądanie to gromadzenie. Pożądanie zawsze chce, ale nigdy nie daje, a miłość zna jedynie dawanie i nigdy nie prosi o nic w zamian; jest bezwarunkowym dzieleniem się.” OSHO

 

 

Czy zakochanie może przerodzić się w miłość?

Moim zdaniem nie. Zakochują się osoby poranione, które same nie kochają siebie. Pragną miłości akceptacji, bliskości, zrozumienia. Takie związki, to wymiana barterowa. Ja Ci dam TO, a Ty mi daj TAMTO. Często takie relacje są bardzo toksyczne i w takich sytuacjach, każdy trochę wrażliwszy  szybko wymiksuje się z takiego układu.

 

W świecie w jakim żyjemy ludzie są głównie skupieni na sobie i swoich potrzebach. Myślą tylko w kategoriach Mi, Ja Mnie . Zazwyczaj ego jest takie silne, że nie ma miejsca na drugiego człowieka. Łączymy się w pary głównie dla zaspokojenia własnych potrzeb. A żeby pokochać drugiego człowieka prawdziwie, trzeba wyjść poza własne EGO. Tylko wtedy jest możliwość otwarcia się na dawanie, a nie na branie.

5 etapów duszy? wiek duszy – Jaką masz duszę? 

 

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.