Czy twoje marzenia są naprawdę twoje ?

Pisząc marzenia mam na myśli cele, pragnienia, marzenia życiowe i zawodowe. Czyli to co dla każdego z nas jest ważne i do czego każdy człowiek dąży – do szczęścia. Człowiek chce być z natury szczęśliwy i w życiu głównie tym się kieruje. Nie poznałam jeszcze nikogo kto powiedziałby CHCE być w życiu nieszczęśliwy, to jest moje spełnienie. 

Dlatego w życiu każdego z nas przychodzi moment, w którym pytamy siebie: Czego ja właściwie chce ? A odpowiedzią często jest „nie wiem” . Nie wiem czego pragnę, czego chce, a w sumie, to nawet nie wiem kim ja do cholery jestem? I co w takim wypadku ? A no łatwo nam coś wmówić. Bo każdy z nas chce mieć w życiu coś co go spełni, coś w czym będzie dobry. Ale przez to, że są w nas różne przekonania – nie do końca często nasze. Realizujemy cele, które także nasze nie są . Przez opinie na nasz temat i pragnienia innych odnośnie naszej osoby, zatracamy dostęp do swoich własnych pragnień.

Czas leci, a my ciagle nie wiemy czego chcemy. I jest to okres niebezpieczny, bo łatwo możemy ulegac wpływom innych ludzi. Ktoś powie, że teraz świetnym zawodem jest bycie księgowym – to świetny przyszłościowy i dochodowy zawód.  A my to łykamy i na drugi dzień zaczynamy swoją karierę w księgowości, realizując plan, który nie jest nasz. Świetnym przykładem są tutaj rodzice, którzy mówią dzieciom zostań prawnikiem synu tak jak tata, idź do szkoły fryzjerskiej tak jak mama, pomożesz mi w firmie. Zostań mechanikiem przejmiesz po mnie warsztat. Czasem jest to mówione w bardziej subtelny i niewinny sposób, a nie tak konkretnie jak to przedstawiłam powyżej, ale mam nadzieje, że każdy wie o co chodzi 🙂 

Czy twoje marzenia są naprawdę twoje ?

Ludzie są z natury egoistami i ustawiają wszystko w około tak, aby im było dobrze. Nie zawężając na to co chce druga osoba. Pamiętajmy jednak, że są także ludzie, którzy z całego serca nas kochają i pragną dla nas jak najlepiej – tacy też potrafią coś zasugerować bądź próbować nas popchnąć w jakimś kierunku. 

A kiedy nam na kimś zależy, to chcemy aby druga osoba była z nas dumna bądź po prostu chcemy jej zrobić dobrze. I idziemy drogą nie do końca przez nas wyznaczoną. Często nie mając predyspozycji do wykonywania danego zawodu bądź prowadzenia określonego trybu życia zmuszamy się i robimy to dla kogoś. 

Człowiek jest mistrzem okłamywania sam siebie. Potrafi sobie wmówić wszystko i do tego powtarzać wszystkim w około, że w to wierzy. I naprawdę będzie w to wierzył. Ważne jest, aby każdy z nas usiadł i zastanowił się nad swoim życiem czy wygląda ono tak jak się chce aby wyglądało? Czy ja naprawdę lubię pracę w korporacji? Czy naprawdę chciałam mieć trójkę dzieci? Czy szkoła, w której jestem jest moim wyborem czy moich rodziców? Co ja właściwie lubię robić? Co sprawia mi radość? Kim chciałam być jak byłam mała? 

 

Zobacz także: Sam się nie uratujesz.